• Bankrut poszukiwany

    Poszukuję bankruta (najlepiej seryjnego) do prowadzenia startupu. Idealny kandydat powinien doprowadzić do ruiny kilka wcześniejszych swoich biznesów i kolejnych kilka mieć ochotę wyłożyć w przyszłości. Oczekuję, że osoba taka wyszła z sukcesem z co najmniej jednego projektu, sprzedała go za dobre pieniądze, a następnie zainwestowała ponownie w nieudane startupy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Domysły o tym, ile warte są pomysły

    Najważniejszy jest podobno dobry pomysł. Od niego się wszystko zaczyna i to on jest spirytus movens każdego biznesu. Pomysł na biznes zawsze zaś wynika z jakiejś potrzeby. Logicznie zatem jest powiedzieć, że potrzeba jest matką każdego biznesu. Dlatego tak bardzo lubię opisy projektów, które w pierwszym akapicie mówią nie o tym, ile dadzą mi (jako inwestorowi) zarobić, a znajdują przekonującą odpowiedź na pytanie „jaką potrzebę zaspokajamy”. To wcale nie jest proste pytanie, szczególnie w mojej, technologicznej branży. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Let’s start(up)

    Przez wszystkie przypadki. We wszystkich mediach. W szerokim kontekście. To już nie jest bańka tylko olbrzymi balon. Start-upy, czyli nowopowstające firmy, na punkcie których oszalała nie tylko Polska, ale cały świat. Powodem tej zbiorowej histerii są spektakularne przypadki sukcesów ludzi, którzy za nimi stoją. Pozornie to dziwne, ponieważ za kulisami sukcesów jest znacznie mniej - więcej tam straconych pieniędzy inwestorów, nerwów, niespełnionych nadziei i zupełnie niespektakularnych upadków. CZYTAJ WIĘCEJ